kornd napisał(a):

|
To czyli zabiorą tym którzy pracują ponad 700-800 złotych, po to żeby potem "dać" innym 500 złotych? A jak już pisali poprzednicy, patologiczni zaczną się rozmnażać bo 500 złotych piechotą nie chodzi. A poza tym co złego widzisz w oszczędzaniu własnych, zarobionych pieniędzy? Najlepszym pomysłem na rozruszanie gospodarki będzie nie zabieranie tych pieniędzy podatnikom.
|
A kto powiedział, że komukolwiek zabiorą?
To jakiś dogmat, że trzeba komuś zabrać, by innemu dać?
Jakikolwiek sposób zwiększający ilość pieniądza na rynku (poza jego drukowaniem choć i to czasami jest przydatne) sprzyja rozruszaniu gospodarki.
A "oszczędzanie" polegające na chowaniu w skarpecie (typowa tezauryzacja) jest wycofywaniem pieniądza z rynku czyli zmniejszaniem popytu i w konsekwencji zahamowaniem produkcji.