FraMat napisał(a):

Moment.
Tu nie chodzi znowu o ideę zmuszania ludzi do robienia tego, ci powinni, lub wyobrażamy sobie, że powinni, ani o robienie czegoś za nich.
Tu chodzi o proste rzucenie dodatkowych, całkiem sporych pieniędzy na rynek tylko po to, żeby wzmocnić popyt na rynku a przez to rozruszać produkcję i handel a konsekwencji gospodarkę. Najgorsze co mieliby ci ludzie zrobić to schować pieniądze do skarpetki.
Czy wydadzą na wódkę, na zagrychę, na zabawki, na elektronikę, na ciuchy, to wszystko jedno...
Wzrośnie popyt, a spora część tych pieniędzy wróci do państwa w VAT i innych podatkach.
|
To czyli zabiorą tym którzy pracują ponad 700-800 złotych, po to żeby potem "dać" innym 500 złotych? A jak już pisali poprzednicy, patologiczni zaczną się rozmnażać bo 500 złotych piechotą nie chodzi. A poza tym co złego widzisz w oszczędzaniu własnych, zarobionych pieniędzy? Najlepszym pomysłem na rozruszanie gospodarki będzie nie zabieranie tych pieniędzy podatnikom.