No przecież to wiadome - dobrze, że mamy takiego Revolvera, znawcę tematu, który nam tu wszystko pięknie wyłoży
Schematów nie ma żadnych - ...., że gramy w pewnych sytuacjach piłkę nieosiągalną dla wielu drużyn ekstraklapy (niestety nieskuteczną) - to nie robota Kazia. To, że nie potrafimy wykończyć prostych akcji - to już wina Kazia!
Ps. Jak chcesz porozmawiać z kimś, kto ma inne zdanie od Ciebie na poziomie "trzeba być po prostu życiowo upośledzonym" zapraszam do dyskusji przed meczem, którymkolwiek.