Wyświetl pojedynczy post
inspektor erektor
Senior Member
 
Od: 02.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2032
Stary 30.10.2015, 23:57
Jakiś tam progres w sumie jest. Jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu i na początku obecnego to były na maxa pechowe remisy, po golach traconych w końcówkach meczów. Teraz w zasadzie w każdym meczu mamy inicjatywę i przez większość meczu śmierdzi golem dla nas, a to że nie wygrywamy to wina pecha i braku skuteczności.

Moskal wszedł z ulicy i w debiucie zremisował w Warszawie (będąc sekundy od zwycięstwa), po czym zdominował sąsiadkę w derbach. Pamiętam jak wychodząc ze stadionu po ostatnich derbach usłyszałem kogoś mówiącego "idę o zakład, że Smuda przegrałby oba te mecze, po czym rozłożyłby ręce i powiedział że lepiej się nie dało".

Abstrahuję totalnie od aspektu finansowego i od faktu, że na utrzymanie trzeciego trenera nie byłoby nas stać (mało tego, byłoby to równoznaczne ze splunięciem w twarz kibicom, którzy zebrali ponad osiemset koła na rzecz klubu). Mamy po prostu ogromny niefart. Mówi się o "garbatej doli" naszej sąsiadki, a my w ostatnich miesiącach przeżywamy podobną. Wskażcie mi proszę mecz w tym sezonie (nie licząc pucharowego z Ruchem), gdzie byliśmy słabszą drużyną od przeciwnika. "Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie wy.......ił byłaby rzecz wielka".

Jedyne, co można obiektywnie zarzucić Moskalowi to niechęć do zmian, kojarzona zresztą raczej z jego poprzednikiem.