Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33373
Stary 29.10.2015, 23:41
ABGwislakABG napisał(a):Wyświetl post
1. Jeżeli Schettino polegnie, to plandeka powedruje w przystan unii wolnosci i nikt juz tego titanica nie wyciągnie.

2. Bez owijania w bawełnę - jeżeli gra chodziłaby o system prezydencki/kanclerski cena nie grałaby roli. Jeżeli zaś chodzi jak wspomniałeś o system prezydencko-parlamentarny, semi-prezydencki sytuacja zmienia się o 180 stopni i nie byłbym już chętny we wprowadzaniu jakichkolwiek zmian. Dobicie zslowskiego gada przy braku szabel Grzesiowskich mija się totalnie z celem. Jeżeli szabli Grzesiowskich wystarczyłoby do zmiany konstytucji, jestem za. Trzeba myśleć przyszłościowo. Już teraz mało co kuce/młodzi wyborcy itd. idący pod etykietą Korwina nie wyjebali koniczynki. Jak już wspomniałem elektorat arbuzów to krus. By ich dobić szedłbym w tym kierunku Wiślak68.

3. Dla mnie system semi-prezydencki to żadne rozwiązanie. Teoretycznie mamy go w konstytucji, praktycznie jednak prezydent musi się uginać pod marszałkiem sejmu i senatu jak i 2/3 głosów. Źródło? Konstytucja. W Polsce (w praktyce) nie ma żadnej współodpowiedzialności pomiędzy parlamentem, a Prezydentem.

Chciałbym zaznaczyć, że jestem zwolennikiem systemu prezydenckiego. System semi-prezydencki to dla mnie to samo, co system mieszany w ordynacji wyborczej, czyt. gówno.
1. Myślę że wątpię. Tusk będzie chciał powtórzyć manewr z lat 2005-2007 z totalną krytyką rządu PiS. A ma po temu środki przynajmniej takie same jak w tamtym okresie. Zacznie się jatka w której większość atutów jest na chwilę obecną po jego stronie. Będzie baaaardzo ciężko.
2. O ile dobrze rozumiem jesteś za tym aby kupować głosy PSL i PO pod warunkiem że reforma konstytucji miałaby się sprowadzać do jasnego podziału: system kanclerski lub prezydencki. Jeśli reforma konstytucji nie gwarantowałaby jednej z tych opcji (czyli mielibyśmy dalej hybrydę prezydencko-parlamentarną), wtedy należałoby zapomnieć o nowej konstytucji i skoncentrować się na dorzynaniu PSL i PO?
3. Przyjecie przez ten Sejm konstytucji gwarantującej system prezydencki, porównywalny z tym obowiązującym w USA, jest nierealne. To co może się wyłonić to system prezydencko-parlamentarny, podobny do francuskiego (zwiększenie roli prezydenta w stosunku do obecnych kompetencji). I moim zdaniem to maks tego czego można się spodziewać.