ABGwislakABG napisał(a):

1. W po zależy ile szabelek Grzesia będzie wiernych. Jeśli zdobędzie władzę w po, niekoniecznie pis będzie musiał ich kupować. Po tych 7 latach jedyna ich szansa na zaistnienie są zmiany/nowa konstytucja. Znamienne bylo pogratulowanie sztabu Szydlo za przygotowanie. Nie bylo go w Warszawie, tylko byl w Kielcach. Obraz usmiechnietego Grzesia, bez stypy tez mowi tyle slow, co pewne slodycze. Jak myslisz, jak wytlumaczy tyle lat w cieniu TW kierownika a.k.a. TW Oskar? Poza tym maja doswiadczenie w kopaniu dolka i zbijaniu wlasnej trumny, czy kompromitacji.
2. Odnosnie zslu to prawda lezy posrodku. Prawda jest, ze PiS plankton zslu moze wciągnąć, bo pozbawieni sa liderow - bury, pawlak, zych, piechocinski. Natomiast kurviska trzymaja sie razem - nie ma (wielkich) rozstan, elektorat maja sztywny, krusowski. Sprawa arbuzow bardzo ciekawa. Nie mniej jednak stawialbym bardziej na szable Grzesia. Maja co nadrabiac. To jest budowa od 0, musza tym razem porzadne fundamenty wylac, ze tak dalej skorzystam z mych branzowych metafor.
3. Zgodze sie za to z wolominiakiem - system kanclerski lub prezydencki. Likwidacja senatu, redukcja liczby poslow o 100. Ale to science fiction. Za piekne, by stalo sie prawda.
|
1. Problem PO to temat sam w sobie. Nie chciałbym się rozpisywać bo można by z tego zrobić mały wykład, dlatego w skrócie: walka w PO się odbędzie i Schetino polegnie. Partia zostanie zachowana dla Ryżego (jako platforma do walki o prezydenturę następnej kadencji) pod tymczasowym zarządem Kopaczowej, bądź, w wariancie bardziej skrajnym, któregoś z młodych wilczków (Trzaskowski bądź Siemoniak). Zgadzam się że zwycięstwo Grzesia mogłoby otworzyć pewną płaszczyznę współpracy pomiędzy PiS a PO, ale moim zdaniem Schetino polegnie okrutnie, a Tusk będzie chciał jak najbardziej polaryzować scenę (co oznacza ataki na PiS). To co jest realne, to że razem z Grzesiem z PO wyjdzie grupa posłów (Halicki, Grupiński, Witczak itp.) która będzie siłą rzeczy musiała współpracować z PiS. I tu jest szansa na parę szabel.
2. Nie jestem pewien czy Twoja odpowiedź ma oznaczać że byłbyś skłonny zrezygnować z dobicia gada pod nazwą PSL, w zamian za ich głosy przy uchwalaniu nowej konstytucji? Pytam expressis verbis bo jestem ciekaw jaką cenę warto Twoim zdaniem ponieść, aby uchwalić nową konstytucję.
3. Obawiam się że na chwilę obecną na tapecie jest raczej stworzenie systemu prezydencko-parlamentarnego (jeśli weźmiemy pod uwagę chociażby propozycje samego Dudy). Nie wykluczam natomiast że w trakcie dyskusji nad projektem mogłyby się pojawić jakieś dalej idące propozycje.