Patryko napisał(a):

|
Widziałeś kiedyś jego popisy w Wiśle? Zagrania pokroju Czekaja/Urygi, czyli mogące przyprawić o zawał serca.
|
A był wprowadzany powoli do pierwszego składu? czy rzucony na głęboką wodę przy zerowym wsparciu od kogokolwiek, by po pierwszym błędzie usłyszeć że jest słaby i do niczego się nie nadaje. Tak się nie da zbudować solidnego piłkarza. Po za tym widziałem go na boisku i nie prezentował się źle, na pewno ma pewien potencjał ale jak mówię, trzeba umieć wprowadzić młodego do dorosłej piłki. Trzeba się też pogodzić z tym, że na lepszych graczy na razie nie mamy za bardzo szans.