Mati_ napisał(a):

Nie wiem, ile ma Białystok, ale ma frekwencje wyższą. Proszę... bez tłumaczeń.
Trzeba się mobilizować. Bilety nie są drogie.
|
W Białymstoku wieczorem możesz się najebać samogonem ewentualnie spierdalać przed żubrami po puszczy. Ot alternatywne rozrywki. Kraków to trochę inna liga. Nie zmienia to faktu, że wypadałoby mieć tak 15 k na każdym meczu.