Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
inspektor erektor
Senior Member
 
Od: 02.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11999
Stary 25.10.2015, 23:01
Liczba mieszkańców danego miasta ma mniejsze znaczenie, niż liczba klubów grających w tym mieście (i relacje między kibicami tych klubów). Lech, Legia i Jagiellonia mają w swoich miastach niezachwiany monopol. Wisła ma ten podstawowy problem, że po sąsiedzku gra wrogi klub, który dodatkowo jest od kilku miesięcy na fali wznoszącej, a Wisła od kilku lat na mocno opadającej. W Gdańsku prawie każdy tramwaj ma rozwieszony szalik Lechii, u nas coś takiego raczej by nie przeszło. Do tego przyznaję - chodzę na prawie każdy mecz Wisły od ok. 4 lat, ale barwy zakładam na 1-2 przystanek przed stadionem. Sorry, może niektórzy odsądzą mnie za to od czci i wiary, ale po prostu nie jestem bardzo silny fizycznie i nie chcę mieć nieprzyjemności z powodu klubu, któremu kibicuję. Podejrzewam, że takich osób jak ja jest dużo. Polaryzacja środowiska kibicowskiego w Krakowie powoduje, że frekwencja (u obu klubów zresztą) jest jaka jest, a mnóstwo ludzi zwyczajnie boi się chodzić na mecze.
Odpowiedz cytując