Nie żebym na siłę dorzucał dziegciu do beczki miodu, ale na razie Wisła wygrywa wyłącznie z przymulonymi ekipami. Ich pozycje w tabeli (12,13,14 i 16) mówią wszystko. Gdy nie ma pressingu (co wzorcowo pokazały tamte zespoły

) wobec drużyny Moskala, to wtedy Wisła błyszczy. Wystarczy jednak trochę większego zaangażowania innych drużyn i wtedy jest kicha. Mocarni wobec słabiaków i bezradni wobec średniaków.