FraMat napisał(a):

Gra była bardzo dobra.
Być może faktycznie było dużo podań do tyłu, ale to chyba głownie po 2:1?
|
Nie, od początku meczu w sytuacjach gdy można było nieraz zagrozić bramce Jagi, raz za razem ktoś albo podawał do tyłu, albo odwracał się z piłką i biegł do tyłu z nią. Mnie to aż raziło w oczy.
Widząc mecz jeszcze raz, mogę takich momentów naliczyć ze 20 - 30. Praktycznie co w każdej akcji ofensywnej gdy piłka dochodziła pod pole karne Jagi, a Jaga jeszcze nie wróciła do obrony, gdy było dwóch na dwóch albo trzech na trzech i można było zagrać do piłkarza wychodzącego na pozycję w polu karnym lub jego pobliżu, to zamiast tego następowało odegranie do tyłu w okolice środka boiska, wtedy już obie linie Jagi zdążały wrócić i dalej było walenie atakiem pozycyjnym gdy broniło już 8-9 piłkarzy Jagi.
Ogólnie Jaga dzisiaj bardzo słaba. A w wykonaniu Wisły: pierwsza połowa - gra fatalna. Druga - dużo lepiej, ale wciąż przeciętnie. Wynik dobry bo dopisała skuteczność a rywal grał jakby go dopiero wybudzili ze śpiączki.
W wielu meczach w tym sezonie Wiślacy grali lepiej niż z Jagiellonią, ale przeciwnik stawiał wyższe wymagania niż Jaga i to nie wystarczało.