|
Dla mnie to już dobry moment na pożegnanie się z Moskalem. W ataku u nas straszny piach, jeden Brożek coś gra (ofensywnie, ale bardziej jako 10 a nie 9) a z juniorów Kuczak i Marszalik na ławce, reszta w rezerwach. Wiem, że są słabi, ale zasługują na 2-3 szanse minimum - jak Lipski w Ruchu, Matynia czy Lewandowski w Pogonii, Kapustka czy Wdowiak u żydów itd. Dlaczego taki Uryga ma już tyle meczów rozegranych i dalej na niego się stawia, mimo, że słabo rokuje? Dlaczego mimo dramatycznej gry trio Cywka-Jankowski-Boguski i juniorów właśnie na ławce zmiany są robione tak późno i w taki sposób? I jakikolwiek argument za tym, że juniorzy sa za słabi - nie można tego oceniać na bazie meczy III ligowych - w otoczeniu lepszych piłkarzy mogą zdziałać więcej. Gdyby i tam byli za słabi - owszem, piłkarski odpad, może jeszcze zdążą załapać się na studia. Ale oglądając sobotnie derby Marszalik był jednym z niewielu pozytywów w naszej grze, szarpał, celnie podawał i dobrze dryblował - może gdyby miał kogoś, kto umie wykończyć lub kogoś, kto mu dobrze odegra to byłby lepszy efekt?
|