|
Gdyby nie Popović Termalica wsadziłaby bramkę po błędzie Cierzniaka. To on do spółki z Głowackim uratowali nas wślizgami od straty bramki. Dla mnie zagrał poprawnie, na poziomie całej drużyny. Co innego Donald, który wchodzi na boisko tak jakby z ławki nie obserwował co się działo przez ostatnią godzinę na murawie. Piłka do nogi, łeb w dół, klapki na oczy i jazda po skrzydle. Nie mówiąc o jego próbach strzałów.
|