Wyświetl pojedynczy post
art
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#122
Stary 19.10.2015, 07:42
Spójrzmy prawdzie w oczy.

Finansowo:
- mamy ogromne bieżące długi, do tego ciągle wypadają nowe trupy z szafy
- dług wobec TF jest tak wielki, że nikt już nie mówi, że można go spłacić
- ledwo spłacamy stare zobowiązania, żeby dostać w ogóle licencje - do tego musimy zrobić zbiórkę od kibiców
- Prezes otwarcie przyznaje, że są w klubie zawodnicy którzy mogą wypowiedzieć kontrakt z powodu zaległości finansowych, ale wszyscy wiedza, że są przywiązani do Wisły i płacimy im sporadycznie, żeby wypłacać na bieżąco typowym najemnikom, ale...
- i tak dochodzimy do sytuacji, że i tacy zawodnicy chcą rozwiązać kontrakt
- opłacamy dwóch trenerów, a były ma zapis w kontrakcie, że powinien dostać od razu całość po zwolnieniu - czyli kilka miesięcy temu
- marketing robi dla Nas zewnętrzna firma - w zasadzie to nie robi nic, Prezes otwarcie przyznaje chęć rozwiązania umowy
- poważny sponsor był widziany dawno temu
- mamy nie funkcjonalny stadion/worek bez dna o którym ciągle pisze się w kontekście nowych remontów czy procesów sądowych
- przyjście prosto z ulicy na 1.5h przed meczem na którym jest żenująca frekwencja nie gwarantuje wejście od pierwszą minute
- mamy jednego zawodnika którego możemy sprzedać na ten moment

Frekwencja:
- na mecz przychodzi 10-11 tys ludzi - niezależnie od pory/pogody - stadion wygląda jak pustynia z oazami
- no dobra bilety kupuje 12-13 tys.
- jesteśmy niewiele ponad kreską jeśli chodzi o opłacalność grania meczu na R22

Kadra:
- jeden napastnik, do tego zacinający się coraz częściej
- jeden zdrowy skrzydłowy + jeden junior któremu i tak nie dajemy grać
- 5 prawdziwych obrońców z czego jeden kończy karierę po sezonie, a drugi rozwiąże kontrakt jak tylko zabranie wypłat, kolejny gra na nie swojej pozycji i mówi, że do Grudnia chce wiedzieć co dalej z Nim w Wiśle
- przez przypadek zamienimy ręcznik w bramce na solidnego bramkarza
- seria przypadków i trafia Nam się kadrowicz który okazuje się ogromnym wzmocnieniem (niech ktoś sobie wyobrazi Naszą gre bez Mączyńskiego)
- w drugiej linii mało kto gra na swojej pozycji, brak zawodnika z ostatnim podaniem
- tylko jeden zawodnik potrafi wygrać pojedynek 1v1 na skrzydle, w sumie tylko ten jeden w ogóle podejmuje takie próby
- patrzenie
w trakcie meczu na ławke rezerwowych z nadzieją nie ma sensu
- w zasadzie jeszcze nie mieliśmy problemów z kontuzjami czy kumulacją kartek
- bijemy rekordy w marnowaniu 100% sytuacji - 1v1, tylko nie z bramkarzem, ale z pustą bramką

Jakby ktoś sobie nie zdawał sprawy, że jesteśmy w czarnej dupie jak nigdy ostatnio. Aaaa, zapomniałem. Do heroicznej walki o utrzymanie brakuje Nam o połowę mniej punktów niż do walki o puchary.
Ostatnio edytowane przez art : 19.10.2015 o godz. 07:47.
Odpowiedz cytując