|
Takie coś miałoby niewiele sensu. Ja na przykład mieszkam 140km od Krk i na mecze jeżdżę prawie zawsze (od końca bojkotu ominęły mnie dwa), ale to tylko dlatego, że w międzyczasie zrobiłem prawko i mam kumpli z którymi jeżdżę. Gdybym jeździł sam to dla mnie sam koszt przejazdu, zjedzenia czegoś, kupno jakiegoś szalika/vlep/koszulki i jeden bilet to ponad 200zł, pociągiem owszem taniej, ale długo (3-4h w jedną stronę) i po meczach o 20 30 zostaję na lodzie, bo najwcześniejszy pociąg mam o 5 a jakieś PolskieBusy czy inne ..... muje o 2. I nie jestem odosobniony w swojej sytuacji, bo tylko od siebie jeżdżę z 4 osobami w identycznym położeniu i wydaje mi się, że to takie osoby robią sporą część frekwencji na tych meczach - jeśli mecz kosztuje sporo, a uczeń ma mało kasy to pojedzie na jeden-dwa w sezonie, wybór jest dość prosty - te najbardziej prestiżowe. No więc konkludując - taka osoba mając w perspektywie turbodrogi bilet zapewne olałaby i te mecze.
|