ArturBarlinek napisał(a):

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale powiem tyle:
Na meczu Śląsk - korona było 5500 tys widzów, na Lecha chodzi ok11 tys, mamy 3 frekwencję w sezonie.. Wiec to nie tylko Wisła, ale cała ekstraklasa ma jakiś kryzys... My na tle innych wypadamy dobrze, ale chciałoby się więcej...
|
Oczywiście, że jest to problem w całej Polsce ale nie zmienia to faktu że frekwencja która nam się na jutro szykuje jest żenująca w mieście gdzie mamy ponad 1 mln mieszkańców.
Ja rozumiem, że rywal przaśny ale niedziela 15:30 to idealna pora. Młodzi nie mają ograniczeń. Ci co mają rodziny mogą po meczu gdzieś iść. Dla mnie jest to idealna pora bo po meczu spotykamy się z żoną i dzieckiem w jakiejś pizzerii czy restauracji.
Wszyscy zadowoleni.
PS Dodatkowo w związku z zaistniałą sytuacją mam kierowcę więc znikają "przeciwieństwa losu" na czas przed meczem i mogę sobie coś "strzelić" )))