|
Franciszek Smuda ponoć sądzi się z Wisłą, chodzi mu o to że w razie zwolnienia miał dostać całą kasę od razu, tymczasem klub mu ją wypłaca tak jakby dostał pensję.
Zazwyczaj jestem stonowany w komentarzach, teraz jednak nazwę rzeczy po imieniu. Zwykła gnida z tego, rozumiem że chce dostać kasę jaką mu obiecano. Wisła mu taki kontrakt dała to trudno, trzeba wypełnić. Jednak wiedząc jaka jest sytuacja w klubie i patrząc na to jak był z nim związany mogłby k**a zgodzić się na te raty a nie wpędzać Wisłę w większe kłopoty.
Mam nadzieje, że ktoś go po staropolsku gnojem obleje.
|