Generalnie to całe to badanie dotyczące przepływu elektoratu i partię drugiego wyboru można sobie wsadzić w... nos. Raz ze względu na autorów, którzy, mówiąc oględnie, nie cieszą się najwyższą renomą na rynku. Dwa, ze względu na bardzo skomplikowaną naturę tego typu badań. Doceniając to ze sołtys zadał sobie trud aby te badania tu wkleić przestrzegałbym przed wyciąganiem nad ich podstawie jakichkolwiek wniosków.
Z innej beczki: ewybory wrzuciła sondy z następnych województw.