A ja zauważam pewną analogie. 3 miesiące przed wyborami prezydenckimi Komorowski miał 60% w sondażach. W mediach huczało że zwycięży już w 1 turze. Kandydaci "antysystemowi" mieli po 3-4% max. Kukiz jeszcze tydzień przed pierwszą turą nie przekraczał 7%. Reżim prał mózgi sondażami przez wiele miesięcy,ale już na kilka dni przed 1 turą musieli jak najbardziej "urealnić" wyniki i 2-3 dni przed Kukiz miał już 10-12%. W ostatnim sondażu Radia Zet przed ciszą wyborczą dali Kukizowi już 15%,a skończyło się tak że dostał 20%.
Widzicie teraz jak na dłoni że żaden sondaż nie dawał mu więcej niż 15% (i to w ostatnim dniu),a dostał 20%.
Teraz też zauważam podobną tendencje,w mediach marginalizowano przez te wszystkie ostatnie miesiące Kukiza i Korwina,robiono z nich pewien rodzaj "wybryku natury"na polskiej scenie politycznej czy egzotycznego zjawiska. Ale do wyborów coraz bliżej bo już tylko niecałe dwa tygodnie i proszę, nagle okazuje się że dzisiejszy sondaż:
PiS prowadzi, antysystemowcy w górę
http://fakty.interia.pl/raporty/rapo...ia,nId,1904561
A tak pompowano Nowoczesną przez te wszystkie ostatnie tygodnie,już 10% mieli podobno mieć a tu proszę 4%,co się stało? KORWIN i Kukiz podobno mieli nie wchodzić a tu proszę , KORWIN już 7%,Kukiz już 6%. Nie zdziwie się jak obie partie dojdą spokojnie do około 10% i dopiero realne wybory a nie sondaże pokażą ich prawdziwe poparcie w społeczeństwie.