Cytat:
Brakuje mi w tym temacie podjęcie próby analizy na temat tego co stanie się w wyborach parlamentarnych w kontekście wyników wyborów prezydenckich. Moje typy:
1. PO się nie ogarnie. Będzie targane wewnętrznymi sporami. Dodatkowo hejt którym do tej pory obdarzali PiS zmuszeni będą rozdzielić na PAD i Kukiza. Nie bardzo wierzę że inicjatywa Petru jest autentyczna. Sądzę że w sytuacji gdyby okazało się że temat wypali (tzn: znajdą się tacy którzy będą chcieli na nich głosować) to przed wyborami sformułują z PO jakąś koalicję ("Wolna Polska" albo coś w tym stylu) i w ten sposób PO będzie mieć "swojego Kukiza". Mój typ: jeśli temat Petru nie wypali PO dostanie coś pomiędzy 20-25% głosów. W przypadku sukcesu Petru i koalicji wyborczej z nim mogą dostać coś pod 30%.
2. Kukiz będzie cierpiał. Nie ma szans na dociągnięcie swoich 20% do wyborów. Elektorat będzie podbierał mu Petru (po to chyba powstała ta partia) i plankton w stylu KORWINA i RN (nie sądzę aby Kukiz był w stanie dogadać się z nimi w sprawie koalicji wyborczej, inaczej niż z KNP, z którą zaczyna współpracować już obecnie. Nowym zjawiskiem będzie to że tak RN jak i KORWIN skoncentrują się na podbieraniu elektoratu Kukizowi raczej niż, tak jak było do tej pory, PiS-owi. Myślę że na tej linii będzie bardzo gorąco). Dodatkowo jeszcze przed wyborami czekają ich bardzo poważne konflikty wewnętrzne, które mocno ograniczą spoistość tego ugrupowania. Mój typ: jeśli Kukizowi uda się dowieść do wyborów10% to będzie cud. Moim zdaniem bardziej realna jest sytuacja że w ogóle nie uda mu się dostać do Sejmu.
3. Plankton (KNP, RN, KORWIN). KNP wejdzie do Sejmu jeśli uda się to Kukizowi. RN i KORWIN nie przekroczą 5%. Będą tak jak do tej pory funkcjonować na obrzeżach polityki.
4. PSL swoje 5-7% dostanie. Wejdą do Sejmu.
5. SLD będą walczyć o przekroczenie progu. Moim zdaniem uda im się. Ciekawe będzie to że będą szukać elektoratu który utracili na rzecz PO, co oznacza że również tutaj PO będzie miało dodatkowy front walki.
6. PiS myślę że dostanie w granicach 38-33%. Przy dobrych układach może wystarczyć na samodzielne rządy. Jeśli nie, będzie kombinowanie z kukizowcami (jeśli się dostaną) i PSL. Przy "swoim" prezydencie jest szansa na rząd stworzony przez PiS, ale sprawa nie będzie łatwa.
|
Przepraszam że cytuję sam siebie ale myślę że warto skonfrontować to co pisało się na temat wyborów na tym forum (w temacie politycznym) 5 czerwca, z sytuacją obecną. Jak widać pomyliłem się w dwóch sprawach: Petru nie zrobił koalicji z PO (choć pojawiały się takie głosy) a RN nie wystartuje samodzielnie w wyborach, choć część z nich (np: Wierzejski) będzie startować z list Kukiza. Poza tym podtrzymuję to co napisałem cztery miesiące temu:
1. PO pomiędzy 25-20%
2. Kukizowi może się jednak udać przekroczyć minimalnie 5% (ale na dwoje babka wróżyła)
3. KORWIN ma szansę na przekroczenie progu mniejsze niż świnia na to aby zobaczyć niebo. KNP i RN może wejść do Sejmu tylko jeśli uda się to Kukizowi.
4. PSL 5% przekroczy.
5. Komuchom też się uda. 8% przekroczą.
6. PiS powinien być pomiędzy 33-38%
I podtrzymuję tezę główną: przy dobrych wiatrach PiS-owi powinno udać się sklecić większość parlamentarną. Niewielką, ale jednak.