KOMINEK napisał(a):

|
Szczerze nie wierzę w te bajki o Skorży nawet nie chodzi że Wisła by go nie chciała ale wątpię że facet po takiej wpadce będzie chciał się pchać do pracy do nas gdzie jest bardzo trudny teren co by nie powiedzieć. A tak naprawdę nigdzie oficjalnie nie jest potwierdzone że Skorża nie trenuje już Lecha
|
Jutro się to ma potwierdzić. Ja osobiście sam nie wiem, czy chciałbym powrotu Skorży. Z jednej strony te dwa zdobyte Mistrzostwa, z czego jedno we wspaniałym stylu, do którego od tego czasu nikt nawet nie spróbował się zbliżyć. Z drugiej strony ta wpadka z Levadią i co by nie mówić przeciętna gra w ostatnim sezonie pracy u nas. JEDNAK, trzeba też przypomnieć coś, o czym chyba mało kto pamięta - w sezonie, w którym Skorżę zwolniono i później przegraliśmy Mistrzostwo po główce Jopa, Wisła rozgrywała 30 spotkań wyjazdowych, co na pewno nie pomagało nam w zdobywaniu punktów - sami wiecie jak często w tamtych czasach to trybuny pchały naszych grajków i powodowały posranie rywala.
Temat powrotu Skorży trudny, ja jestem przekonany że on kiedyś tutaj na pewno wróci. Jestem też pewien, że TERAZ wracać nie powinien. Niech już Kazek zostanie przynajmniej do końca roku i wtedy popatrzmy na to "globalnie", ile w przekroju właściwie całego roku zdobył punktów, z kim przegrywał etc.