|
Zastanawiałem się, co zapamiętam z tego meczu? Kmiecika niewiarygodnie sprawnego jak na 61 latka czy Motykę goniącego z brzuchem 10 m od akcji? Dobrą sprawność 40 latków? Zawodników z którymi świętowałem kiedyś sukcesy na rynku? Tak sobie myślę, że jednak zapamiętam zwyczajnie, że na tym meczu byłem obecny i byłem dumny.
Duży szacunek dla tych, którzy grali na boisku i duży szacunek dla tych, którzy byli na trybunach. Nikt się tu fajerwerków na boisku nie spodziewał i być może dlatego były one w pewnym sensie większe niż w słynnych meczach chociażby z Barceloną. Były inne ale chyba właśnie dlatego ważniejsze.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 11.10.2015 o godz. 08:33.
|