|
Największy plus tego wydarzenia to na pewno zebrane pieniądze i legendy/ulubieńcy którzy się pojawili. Mimo, że wciąż młody (widać po nicku) to za każdym wyczytywanym nazwiskiem milej się robiło na sercu. Kawał historii. Oczywiście, każdy ma swoje zdanie na temat niektórych zawodników, sam zmieniłbym nieco "skład", ale to świadczy tylko o tym jak bogata jest nasza historia, szczególnie ta nieodległa. Kilka minusów również się znajdzie, m.in. atmosfera na trybunach. Oczywiście źle nie było, tego nie można powiedzieć, ale na takim wydarzeniu oczekiwałem nieco innego podejścia. Uważam, że stać nas na dużo lepszą prezentację. Również jak wyżej: Na skandowanie nazwiska zasługiwało duuużo więcej. Ale wiadomo, trybuny. Nie wnikam. Zawiodła na pewno również frekwencja. Takie wydarzenie.. Szukając na siłę usprawiedliwienia można jedynie: o tej porze na innych stadionach to szału nie ma.
Generalnie było dobrze, ale mogło być lepiej. Liczę na to, że po sezonie, na 110-lecie będzie święto pełna parą. Cała Wisła. I spółka i TS. I piłkarze i koszykarki. I kibole i pikniki. Organizacyjnie wyszło nieźle, a będzie lepiej. Ten klub zasługuje na wspaniałych kibiców, zawodników, działaczy.
Działajmy tak, aby dorównać legendom!
PS. Pan Rajchel tym golem wygrał życie.
|