Lepszym pomysłem byloby 45 minut w takim układzie, jaki był i potem druga połowa gwiazdy kontra gwiazdy. Niestety widać było różnicę w przygotowaniu fizycznym, a nasze aktualne talenty nie posiadają żadnej wirtuozerii i jedyne co umieją, to siermiężna gra. Popović nawet na takich meczach-festynach z oldboyami notuje tysiące strat.
Poza tym akcja na plus.
