funkykoval napisał(a):

Szprotson
Przykład z kredytami we frankach idealny. Dlaczego? Bo wielu ludzi usłyszało w banku, że w zł kredytu nie dostaną bo nie mają zdolności kredytowej , ale na kredyt denominowany łapią się bez problemu. Taka osoba miała wybór albo bierze ofertę albo dalej buli za wynajem bądź mieszka u teściów kątem.
Oczywistości jakie tutaj wykładają koledzy mogą wygłaszać osoby, które nie mają w tych kwestiach żadnego doświadczenia.
Dzisiaj zamiast franków, aby dobrze zarobić banki oferują ubezpieczenia, na takich samych warunkach jak kredyty Frankowe, albo łykasz z dodatkami albo ...... Po prostu "doradca w banku" ma o wiele większą prowizję za ubezpieczenie niż za sam kredyt. Dlatego wciska ubezpieczenie od utraty pracy, od NW, itp. aby konkretnie zarobić.
Porównując jak któremuś z kolegów wyżej po wzięciu kredytu z ubezpieczeniem dajmy na to umrze małżonka, a wspaniałe ubezpieczenie nie obejmie tego przypadku to pewnie pretensje będzie miał do siebie
|
Racjonalne myślenie, analiza i przewidywanie. Twoja decyzja co wolisz, mieszkać kątem z teściową czy ryzykować kredyt który nawet jeśli wtedy się opłacał to zawsze niósł ze sobą ryzyko.
Jeśli podejmujesz jakieś decyzje musisz liczyć się z jej konsekwencjami takie jest życie. To sztuka wyboru.
I nie przekonasz mnie że jeżeli nie potrafię czegoś analizować lub daje się komuś zrobić kantem czy coś sobie wcisnąć to nie jest to moją winą. Albo jesteś orłem albo wróblem, z ćwierkania niewiele ci zostanie.
EDIT: I jeszcze jedno. Sporą część tych kredytów nie brali Ci którzy nie mieli wyjścia ale Ci co chcieli być sprytniejsi od innych.