rafkur napisał(a):

W swoim poście miałem dać dokładnie przykład tych nieszczęsnych franków ale w końcu nie dopisałem )))
Najpierw podpisujemy kontrakt/bierzemy kredyt a potem jak już się okazuje, że jednak chujnia się robi to się obrażamy na cały świat a głównie na przelewy. Podpisujesz =płacisz.
Jovanovic jest faktycznie specyficznym przypadkiem ale żaden z nas nie zna prawdy w 100%. Mógł grać czy nie mógł grać? Nie wiem, chcę wierzyć, że faktycznie nie mógł i nie chodziło tu tylko o zerwanie kontraktu z winy zawodnika.
|
Widzisz, chyba mnie nie zrozumiales bo to szydera była poniewaz wiekszość ludzi, zwykłych ludzi, nie była świadoma tego w co sie wjebali oraz nie znali podstawowej zasady ekonomii pt' bierz kredyt w tym w czym Ci płacą"
Tak samo Cupiał nie spodziewał sie ze Holendrzy wraz z BB wjebią go na minę. Bo to była mina, grubo przepłaceni zawodnicy nie warci hajsów które zarabiali, a potem to tak naprawde pasożyty. Winą Cupiała jest ze dobrał złych ludzi którzy mu doradzali, ba, dalej to robi ale niestety taki mamy klimat. Ludzie którzy nie gospodarują swoimi pieniedzmi tylko cudzymipotrafią je dość lekko roz.......ić.
Oprę się na przykładzie z życia : Szpital X dostał grube dofinansowanie na zakup pewnego rodzaju sprzętu. Na wnioskach itd podpisuje się dyrektor lecz to nie on dobiera sprzęt tylko ludzie którzy są pod nim. I Ci ludzie np. wybierają sprzęt A bo jest tanszy od B poniewaz dostana w kieszeń pewną kwotę. Im lata i powiewa czy ten sprzęt bedzie dobrze słuzył czy nie, bo Oni za rok dwa pięć zmienią pracę i dalej będą kręcić lody a cały splendor dziadostwa spadnie na barki dyrektora ktory tak naprawde dopiero po jakimś czasie orientuje sie ze został wyrolowany. Ludzie nie widzący papierów jebią na prawo i na lewo dyrektora który, sory, ale winny tutaj nie był. Wg. tego co napisałeś w poprzednim poście powinien sam być sobie winny ze zatrudnił tych ludzi, niemniej jednak pamiętaj ze w PL istnieje domniemanie niewinności wiec tenże dyrektor domniemywał ze zatrudnieni ludzie działają na zysk a nie na szkode szpitala. Sprawa kończy się tak ze dyrektor jest wyjebany, szpital wpada w długi a Ci co napełnili kieszenie napełniają je już w innym ośrodku...