element napisał(a):

Przez dwóch z nich dzisiaj mamy większe problemy, choć zapomnieli kto im dał zarobić i wyciągnął z marginesu. Prawdziwych poznaje się w biedzie.
I odpowiedzialni za taki stan rzeczy są m.in. Genkov, Iliev, Jovic, Jovanovic i Jaliens, którzy SWOJĄ GRĄ doprowadzili do problemów finansowych klubu. Trzeba było grać lepiej to pieniądze by się znalazły, a klub sportowo byłby w lepszej sytuacji wyjściowej. Ale skoro grać się nie chciało i grało się ch.ujowo to pieniędzy nie ma. Prosta zasada. Ale te k.urwy są bez zasad i choć zrujnowali nasz klub to pierwsi wyciągają łapy po pieniądze. Trzeba mieć k.urwa tupet.
|
To jest bardzo słuszny komentarz. Jeszcze do tej listy należy dopisać twórców tej polityki, a więc Basałaja i duet Holendrów, bo dzięki nim zaczął się kryzys trwający do dnia dzisiejszego oraz Smudę, który dostał w fatalnej sytuacji finansowej gwiazdorski kontrakt na trzy lata, a teraz bezczelnie doi Białą Gwiazdę na 60 tys. zł miesięcznie mimo iż okazał się słabym trenerem. Miał lepszy skład od Moskala, a jakość gry była słabsza niż teraz, a wtedy Smudę ratowały indywidualne umiejętności Stilicia i innych zawodników, a nie jego myśl trenerska.
Potem dziwią się, że nie ma drugiego napastnika, nie ma drugiego skrzydłowego, nadają na Urygę, itp.
Właśnie w radosnej i niekontrolowanej polityce finansowej z lat wcześniejszych jest odpowiedź na to na przykład, czemu Wisła dzisiaj ma bardzo wąską kadrę, a tu jeszcze nadają na Moskala, który próbuje coś pozytywnego stworzyć mimo iż ma nieporównywalnie gorsze warunki od takiego Maaskanta, który miał eldorado, a wiadomo jak jego era została zakończona.