Artykuł co prawda sprzed lat i o Telefonice a nie Wiśle, ale chyba warto przeczytać. Wyjaśnia się skąd się wziął dług firmy i dlaczego kontrakty na kilkaset baniek nie rozwiązują kłopotów spółki. Niestety to jak był zarządzany klub to po prostu styl Cupiała, który stosował zawsze.
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje...-foniki,3148,1