Wyświetl pojedynczy post
zmięty
Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10050
Stary 06.10.2015, 06:33
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Tutaj naprawdę szkoda czasu aby o tym się rozpisywać. Tak na prędce, wypada wspomnieć o notorycznym zwalnianiu Moskala i ostatecznym zdecydowniu Cupiała...by następnie pisać o tym że Cupiał oddaje Wisłę i to już jest przesądzone dlatego Moskal może spać spokojnie...
Żeby nie było za prosto, wypisuje że TS pożyczy SA milion złotych co oczywiście klub dementuje. Więc teraz forsuje pomysł że to właśnie owy milion jest kością niezgody.
Nie bądzmy śmieszni...co znaczy marny milion w kontekscie naszego zadłużenia ? Kto o zdrowych zmysłach łyknie,że w sytuacji gdzie dług wobec TF i innych podmiotów sięga 100mln, sprawa przejęcia rozbija się o marną bańkę.

Raz zapytany na wróblu, dlaczego wypisuje takie bzdury...odpowiedział, że ma doniesienia więc o nich pisze
No cóż, Zmięty to ksywa z dawnych czasów. Bodajże z wyjazdu do Valerengi

Pozwól, że odniosę się merytorycznie. Podtrzymuję, że Cupiał jest zdecydowany zwolnić Moskala. Spytaj kogokolwiek znającego sytuację w Wiśle. Tyle, że teraz czasy są nieco inne niż jeszcze kilka lat temu. Teraz Cupiał musi liczyć się z groszem, opinią kibiców, tym jak to zostanie odebrane. Szczególnie teraz, gdy kibice zbierają pieniąze na klub.

Dalej: O tym, że Cupiał oddaje Wiśle TS i Moskal może spać spokojnie - nie pisałem ja, tylko Bartek Karcz z DP. U nas na stronie internetowej ukazał się przedruk tego artykułu - taki przegląd prasy. Więc również nie ja napisałem o tym, że TS pożyczy milion (już abstrahując od tego, czy to była prawda).

Nie do końca rozumiem trzecie zdanie. Ale to jest tak: oficjalny komunikat klubu, że coś się stało (zmiana trenera, przejęcie klubu) to koniec pewnego, czasem długiego i skomplikowanego procesu. Skoro są pewne przymiarki - pisze się o tym. Jestem zdania, że kibice powinni wiedzieć, że coś jest planowane, coś się szykuje. Choć ludzie są różni. Może ktoś wolałby nic nie wiedzieć i nagle zostać zaskoczony komunikatem, że oto jego klub został sprzedany temu lub innemu podmiotowi.

Nie zawsze fakt, że jakiś pomysł nie został do końca zrealizowany, nie oznacza, że nie było takiego planu.

Po raz kolejny odnosze wrażenie, że część kibiców selekcjonuje dziennikarzy w następujący sposób:

Ten, który pisze o klubie same pozytywy, łagodne kawałki - dziennikarz dobry.

Ten, który stara się przedstawić sytuację od środka, czasem pokazuąc także to, co złe - dziennikarz ch***wy.
Odpowiedz cytując