Drozd napisał(a):

|
Teraz Brożek wcale nie ma mniej okazji żeby być w czubie, a że nie trafia z metra do pustej, albo zamiast strzelać to czeka nie wiadomo na co to nie wina trenera. Tylko świadomości, że choćby spieprzył 10 setek to i tak nie ma kogo za niego wpuścić. Brak konkurencji powoduje rozprężenie, a ponad 30 lat dla napastnika to równia pochyła zwłaszcza kiedy zamiast chwycić się za jaja to po każdej spartaczonej okazji patrzy w niebo.
|
Tu się z Tobą zgodzę.
Za Smudy też konkurencji nie było właśnie w tym rola trenera aby Brożek nabrał pewności siebie. Tak jak Guerrier nabrał pewności siebie za Moskala.
Cytat:
Bawi mnie spór między wami... kto jest winny obecnej sytuacji, tj czy obecna gra i wyniki są efektem tego, że mamy:
1. słabego trenera, a dobrych (przyzwoitych) piłkarzy,
2. słabych piłkarzy, a dobrego (przyzwoitego) trenera.
A prawda jest taka, że gdyby:
1. trener Moskal miał lepszych piłkarzy to miałby lepsze wyniki,
2. gdyby piłkarze mieli lepszego trenera to byłyby lepsze wyniki.
Rzeczywistość jest taka, że mamy takiego trenera i takich piłkarzy na jakich nas stać... a więc mamy średniego trenera i średnich piłkarzy... a to powoduje, że mamy średnie wyniki w lidze. Tak naprawdę całej tej dyskusji nie byłoby gdyby nasza drużyna nie sfrajerowała się w kilku meczach... i zamiast remisu byłoby zwycięstwo... (tak naprawdę w jednym czy dwóch meczach zamiast remisu byłoby zwycięstwo).... a za to frajerstwo odpowiadają zarówno zawodnicy jak i trener... a także osoby odpowiedzialne za transfery w klubie... bo nie wzmocniono naszego ataku, który mocno kuleje...
|
Kolega dobrze to podsumował
Kaźmierz Moskal nie jest dobrym trenerem ale zmienianie go teraz przyniesie więcej straty niż pożytku.