|
Mam straszne gówno w mózgu po tym meczu, ścierają się u mnie różne myśli.
Mamy chujową kadrę, z graczami pokroju Jankowskiego czy w szczególności Urygi nie ma szans, po prostu fizycznie nie ma szans żeby cokolwiek osiągnąć, bo oni najzwyczajniej w świecie są słabi. Mogę przeklinać? Są ....a słabi. Brożek pomimo całkiem fajnego występu na PBB (umówmy się, przeciwnik był tragiczny, podejrzewam że Tramwaj Kraków by im sprawił niemałe problemy) jest już po drugiej stronie rzeki. Innego napastnika nie ma. Burliga z całym szacunkiem dla niego na LO nie dojeżdża. Mączyński po świetnym początku z każdym meczem gra coraz gorzej, Boguś jak to Boguś prochu sam nie wymyśli. Jedyni zawodnicy do których nie można mieć większych pretensji to Jović, Rysiek, Cierzniak, Sadlok i Donald. Pięciu. Sześciu nie dojeżdża. Z trybun wyglądało jakby Sadlok chciał ukręcić Urydze łeb. Ja się mu nie dziwie bo przy chłopie nawet Daniel Brud wydaje się wirtuozem futbolu. Mój punkt jest taki - słaba kadra, odpowiednie słabe wyniki, nie powinno to nas dziwić i nie powinniśmy szukać, no ale..
..No właśnie. Kaziu wstawiając na siłę w prawie każdym meczu Urygę, wkłada sam sobie sznur na szyję. Naprawdę nie można pokombinować ze składem, tak żeby Hamulcowego usadzić? On jest słaby. Nic z niego nie będzie. Wychowanek, fajnie ale jego poziom to Garbarnia w III lidze. Niestety. Ta sama historia z Jankowskim. Wydaję się patrząc na to z boku, że tej drużynie brakuje jaj, jakiegoś team spirit. Ewidentnie wygląda, że coś tam nie gra w środku. Wzajemne pretensje na boisku, machanie łapami, brak kolektywu. Za to też jest odpowiedzialny trener.
Nie wyrokuje, czy KM należy zwolnić czy też nie, bo sytuacja jest ciężka. Brożek trafiłby z 2m na pustą bramkę byłaby pewnie inna rozmowa. Jedno jest pewne. Jeżeli zwolnimy trenera - muszą zmienić się też wykonawcy. Inaczej to nie ma sensu. Oczywiście należy to wszystko rozpatrywać w realiach finansowych w jakich się obecnie obracamy. Sytuacja jest kurewsko ciężka. Pokażmy 10.10 że nam zależy.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|