Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 02.10.2015, 19:54
Pamiętacie ten mecz?

https://www.youtube.com/watch?v=PuaG36mHbKw

Coś pięknego. Jak teraz oglądam te migawki, to czuję jakbym miał te 15 lat mniej (akurat miałem w tym dniu urodziny) i... ta atmosfera, której nic nie zapowiadało. Na trybunach jedynie 6 tys. Kibiców Wisełki, którzy po 1:4 w Saragossie liczyli jeszcze na cud (a pewnie większość jedynie na honorowe pożegnanie się z pucharami). Przed meczem UW rozdało bodaj 200 pięknych Wiślackich flag. Słoneczna rozleniwiająca pogoda i samobój Baszcza (chyba jako jedyny Wiślak może mówić o prześladującym Go pechu w tym meczu - samobój i niestrzelony karny) nie zachęcały do zdzierania gardła, a jednak... w drugiej odsłonie meczu bramka Iheanacho tchnęła życie nie tylko w drużynę, ale także w trybuny. Nie pamiętam lepszego dopingu przy takiej frekwencji. Dopingowali nawet starzy i stali bywalcy tzw. loży szyderców. Apogeum nastąpiło po bramce Kazia Moskala na 3:1, jak powiedział śp. Andrzej Szeląg "zaczęły odżywać nadzieje" i... tylko ten czas tak szybko zapierdalał. Wreszcie rzut wolny dla Wisełki. Dośrodkowanie Kosy dwukrotnie obita poprzeczka (Nitka coś Ty kurde zrobił?) i... JEEEEST!!! Franek "angielką" wciepał wreszcie piłkę do siatki! Horror w dogrywce, nerwy w rzutach karnych i... WISŁA JEST PIERWSZYM POLSKIM KLUBEM KTÓRY WYELIMINOWAŁ KLUB HISZPAŃSKI Z PUCHARÓW!!! I to w okresie bezsprzecznej dominacji tych klubów (a wkrótce i reprezentacji) w europejskiej piłce.
Po meczu euforia i śpiewy w autobusach i na osiedlach daleko od stadionu "Nawet słynna Barcelona Naszej Wisły nie pokona!".
Piękny prezent dostałem od Ciebie WISEŁKO!
A zazdrości kumpli, którzy akurat odpuścili sobie ten mecz, bo "..." nigdy nie zapomnę.
Wisła to moja Historia!
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 02.10.2015 o godz. 22:11.
Odpowiedz cytując