Kibice Wisły po tym weekendzie mają prawo odczuwać niedosyt. Dużo strzałów, sytuacji, kilka kontrowersji i tylko bezbramkowy remis w starciu z Koroną Kielce. Na głównego aktora spotkania wyrósł (niestety) sędzia Daniel Stefański. Wiślacy jednak też dołożyli swoje trzy grosze rażąc nieskutecznością i brakiem pomysłu na rozmontowanie obrony kieleckiej drużyny.
Ten mecz już jednak za nami i czas skupić się na najbliższym rywalu. Już w sobotę Biała Gwiazda zmierzy się z aktualnym liderem tabeli - Piastem Gliwice. Spotkanie rozegrane zostanie na stadionie Piasta a termin tego pojedynku wyznaczono na sobotni wieczór. Początek o godzinie 20:30. Pora, więc dla wielu idealna.
Zapraszam na krótką zapowiedź sobotniego meczu.
Historia spotkań pomiędzy Piastem Gliwice a Wisłą Kraków.
Sezon 2006/07 – brak spotkań.
Sezon 2007/08 – brak spotkań.
Sezon 2008/09
1 maja 2009, 20:00 Piast Gliwice – Wisła Kraków 1:1, Kamil Wilczek 23 – Patryk Małecki 73.
Sezon 2009/10
27 kwietnia 2010, 18:45 Piast Gliwice – Wisła Kraków 1:4, Mariusz Muszalik 27 – Rafał Boguski 18,61, Paweł Brożek 48, Radosław Sobolewski 87.
Sezon 2010/11 – brak spotkań.
Sezon 2011/12 – brak spotkań.
Sezon 2012/13
1 października 2012, 18:30, Piast Gliwice – Wisła Kraków 2:0, Tomasz Podgórski 44, Wojciech Kędziora 72.
Sezon 2013/14:
17 lutego 2013, 18:00, Piast Gliwice – Wisła Kraków 0:1, Łukasz Garguła 59 (k)
Sezon 2014/15:
28 listopada godz. 20:30, Piast Gliwice - Wisła Kraków 0:0
Co słychać u rywali - Piast Gliwice.
Kiedy spojrzymy na tabelę ekstraklasy możemy doznać małego szoku, na pierwszym miejscu z kilku punktową przewagą znajduje się zespół Piasta Gliwice. Czy któryś z ekspertów przed startem sezonu byłby w stanie wskazać, że to właśnie Piastunki liderowałby w tabeli? Wątpliwe. Pozytywne zaskoczenie dla wielu kibiców i sympatyków gliwickiego klubu.
Piast w tym sezonie zainkasował komplet punktów z możnymi naszej ligi, wygrywając u siebie z Legią i pokonując będącego w kryzysie Lecha. Imponujący bilans spotkań przed własną publicznością również zasługuje na szacunek i uznanie. Pięć spotkań, pięć zwycięstw i piętnaście punktów. Piastunki to jedyny zespół w lidze, który jeszcze nie dzielił się z nikim punktami.
W grze podopiecznych Radoslava Latala widać, że są dobrze poukładanym zespołem, tworzącym kolektyw na boisku, co jest ich wielką siłą, w zespole nie ma znaczących gwiazd, czy pojedynczego piłkarza, na którym opiera się cała gra gliwiczan. Każdy z zawodników dodaje coś od siebie, każdy potrafi wciąż ciężar gry na swoje ramiona, czego efektem jest pierwsze miejsce w tabeli.
Każdy zadaje sobie pytanie jak długo Piast wytrzyma takie tempo? Jak długo żadna z drużyn nie będzie w wstanie doścignąć rewelacji rundy jesiennej. Czy ewentualny upadek będzie dla nich bolesny? Czy może jednak powoli rodzi się w Gliwicach zespół, który ma parcie na sukces w postaci awans do europejskich pucharów? Wszystko zweryfikuje czas i przede wszystkim tabela po 37. Kolejkach ekstraklasy. Póki, co gliwicki klub ma swoje pięć minut sławy.
Piłkarze Piasta pod lupą TWSD.
Dziś przyglądniemy się kadrze Piasta Gliwice. Tak jak wspomniałem wyżej, Piast w swoim składzie nie ma gwiazd, wręcz przeciwnie można by rzec, że jest to taka przystań dla piłkarzy, którzy w poprzednich klubach nie mogli zagrzać miejsca na dłużej.
Na pierwszy plan wysuwa się Patrik Mraz, ofensywnie grający obrońca ma na swoim koncie już dwie bramki a także pięć asyst. Często koledzy z drużyny zdobywają bramki po jego stałych fragmentach gry, więc warto na to zwrócić uwagę. Mraz to także jeden z trzech piłkarzy Piasta, który może pochwalić się rozegraniem kompletu spotkań od pierwszego do ostatniego gwizdka.
Drugim takim zawodnikiem jest kapitan Piastunek Radosław Murawski, młody pomocnik od początku sezonu wywalczył sobie miejsce w składzie i jest mocnym punktem drużyny. Kolejnym zawodnikiem, na którego warto zwrócić uwagę jest Jakub Szmatuła, w końcu nadszedł czas doświadczonego bramkarza. Szmatuła zadomowił się w bramce Piasta w połowie zeszłego sezonu i trener Latal konsekwentnie na niego stawia.
Warto również zwrócić uwagę na zagraniczny zaciąg naszych najbliższych rywali. Martin Nespor to najlepszy strzelec drużyny mający na koncie pięć bramek, trzy trafienia ma słoweński pomocnik Sasa Zivec.
Przed sobotnim spotkaniem trener Radoslav Latal ma pełen komfort pracy, nikt nie jest kontuzjowany oraz nikt nie musi pauzować za nadmiar żółtych kartek.
Prawdopodobny skład Piasta na sobotni mecz:
Szmatuła - Pietrowski, Osyra, Korun, Herbert - Mraz, Vacek, Murawski, Zivec - Barsisic - Nespor.
Operacja Piast.
Wiślacy po efektownym zwycięstwie w Bielsku-Białej rozbudzili apetyty swoich kibiców na kolejne zwycięstwo w lidze, okazja była dobra, bo naszym przeciwnikiem był zespół Korony Kielce, który w tym sezonie nie spisuje się jakoś szczególnie dobrze. Niestety rozpalone głowy kibiców i piłkarzy o kolejnym zwycięstwie ugasił piątkowy deszcz oraz autobus zaparkowany we własnym polu karnym przez gości.
Bezbramkowy remis raczej nie usatysfakcjonował zespołu Kazimierza Moskala, który po dziesięciu kolejkach ma na swoim koncie aż sześć remisów i tylko trzy zwycięstwa. W mediach, co rusz pojawiają się informacje na temat zmiany na stanowisku szkoleniowca. Dziennikarze swoje, klub swoje i tak średnio dwa razy w miesiącu jesteśmy świadkami ''kolejnych zmian'' w Wiśle.
Przed Białą Gwiazdą kolejny ciężki mecz, w sobotę udamy się do Gliwic na konfrontację z liderem tabeli Piastem. Wszyscy dobrze wiemy, że będzie to zupełnie inne spotkanie niż ostatnie z Koroną. Piast to zespół umiejący i lubiący grać otwartą piłkę, czego efekty możemy sprawdzić w wynikach osiąganych przez ten zespół.
Trener Moskal przed tym spotkaniem ma do dyspozycji wszystkich zawodników, na lekki uraz narzeka, co prawda Arkadiusz Głowacki, ale kontuzja nie wydaje się być na tyle poważna, aby wykluczyć naszego kapitana z sobotniego pojedynku. Co ważne, nasi zawodnicy uniknęli w starciu z Koroną żółtych kartek, co sprawiło, że Donald Guerrier, Łukasz Burliga czy Richard Guzmics będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu.
Cieszy coraz lepsza postawa Denisa Popovicia, który wygryzł ze składu Alana Urygę i teraz to on z Krzysztofem Mączyńskim rządzą linią środkową naszego zespołu. Na przeciwnym biegunie znajduje się Tomasz Cywka, który nie dość, że nie wykorzystał szansy w meczu z Górnikiem Łęczna to jeszcze stracił miejsce w kadrze meczowej. Wiele sobie obiecywano po przyjściu do Wisły piłkarza z CV z angielskiej ligi. Czas pokaże, czy to początek końca Cywki w Wiśle, czy tylko przejściowe kłopoty pomocnika Białej Gwiazdy.
Podtrzymać wyjazdową serię.
Mam nadzieję, że na kolejne wyjazdowe zwycięstwo Białej Gwiazdy nie przyjdzie nam czekać kolejne 280 dni tak jak to miało miejsce ostatnio. Spotkanie z Piastem będzie idealną okazją do podtrzymania wyjazdowej serii zwycięstw. Po tak słabym meczu z Koroną powinien przyjść dobry mecz w Gliwicach, który pozwoli nam na dłużej zadomowić się w górnej części tabeli i an długi czas odgonić czarne chmury z nad głowy Kazimierza Moskala. Wszystko w nogach naszych piłkarzy. Na pewno nie stoimy na straconej pozycji przed sobotnim pojedynkiem.
Gwiazdy dla Białej Gwiazdy.
Wciąż trwa akcja ''WISŁA to historia, która nie pozwala na przeciętność", już 10 października obecna drużyna Wisły Kraków zmierzy się z Legendami naszego klubu. W składzie Legend zobaczymy m.in. Macieja Stolarczyka, Marcina Baszczyńskiego, Radka Sobolewskiego czy Mirka Szymkowiaka.
Bilety na to wyjątkowe wydarzenie można kupować za pomocą strony a także w Strefie Kibica. Ceny wejściówek zaczynają się już od 15 złotych! Warto wybrać się wraz z rodziną i znajomymi na to niepowtarzalne wydarzenie!
10 października godzina 15:30! Stadion im. Henryka Reymana! Reymonta 22!
Więcej o akcji dowiecie się stąd:
Terminarz XI kolejki Ekstraklasy:
Zapraszam do dyskusji!