AdrianoZKS napisał(a):

A po co? Widmo spadku chyba przestało ciążyć, z kasą też jakby lepiej, pojawia się znów (odległa) perspektywa pucharów więc trzeba trochę pojątrzyć. Szkoda czasu na komentarze.
PS Frekwencja powyżej 10 tys na meczu z chujową Koroną w piatek o 18 przy lejącym od rana deszczu i 8 stopniach celsjusza a dodatkowo zakorkowanym do granic możliwości mieście ( sam jechałem na mecz 1 h gdzie normalnie zajmuje mi to max 20 min - wszedłem na drugą połowę) jest własnie dowodem na to, że chyba coś zaczyna ruszać do przodu. Gdyby ten sam mecz odbył się w sobotę o 18 przy przyzwoitej pogodzie mogło by być i 15 tys obecnych.