|
Mnie to martwi fakt że nasi grając piłką są bardziej zmęczeni niż przeciwnicy co teoretycznie powinni za nią biegać... Gramy na tyle nieekonomicznie że większość strat nie wynika z agresywnego presingu tylko z holowania piłki w pole karne gdzie stoi już przeciwnik... Nie ma zaskoczenia... Wystarczy że przeciwnik dobrze się ustawi i już tylko kwestią czasu jest kiedy piłka do niego sama doleci... Nie ma jakiś wycofań piłki przed pole karne nie ma zaskakujących strzałow z dystansu (ten strzal sadloka w 82 minucie to bylo podsumowanie bezradności...). Miałem wrażenie że Korona miała więcej akcji wynikających z wytrenowania niż my... Momentami ta nasza krakowska piłka wygląda jak jedna wielka improwizacja... Ja do ciebie ty do mnie, potem się rozejrze gdzie nasi stoją, podam do tylu bo nasi wszyscy obstawieni, piłka wraca do mnie no to się znowu rozejrzę... aha znowu błagalny wzrok żebym coś zrobił... no to sobie poklepiemy.... "pach pach 2 piętki jakiś bilard i strata piłki"... trzeba wracać... Tak wygląda nasza gra... Mało schematów zbyt wolna gra za dużo analizowania... Brak iskry...
Ta nasza koronkowa gra zbyt często narażona jest na przerwanie jej przez przeciwnika. Gra jest zbyt wymagająca technicznie dla naszych zawodników dlatego często tracimy piłki albo zaskakujemy się sami niektórymi zagraniami. Jeśli koronkowe akcje się nie udają albo bardzo rzadko to trzeba uprościć gre no i dopracować stałe fragmenty do perfekcji. To jest tak naprawdę najprostrzy aspekt gry do dopracowania .
No i jak mecz się od początku nie układa to na zwycięstwo nie ma co liczyć...
Ostatnio edytowane przez KrzychooR : 25.09.2015 o godz. 20:21.
|