|
Nigdy nie byłem fanem trenera Moskala na stanowisku trenera Wisły, ale gdy dzisiaj przeczytałem o ewentualnym zwolnieniu to się złapałem za głowę. Takie posunięcie w świetle okoliczności (rekordowej wygranej, całej akcji Fans4club, ogromnego wsparcia trybun) była by naprawdę znakiem, że Pan Cupiał totalnie odleciał. Straciłbym do niego całkowity szacunek. Nie mówiąc już o tym że i tak licha frekewencja poleciała by na łeb, na szyję.
Moskal swoje 'mecze próby' w tym sezonie wygrał. Oczywiście każdy kolejny taki będzie, ale taka już jest posada trenera Wisły.
Tragikomedią było by gdyby po wygranej Wisły z Podbeskidziem 6-0 straciło pracę trenerzy obu zespołów. Takiego kuriozum piłkarski świat nie widział.
Jest też opcja, że wszystko to wymysły pismaków, którzy chcą zrobić sobie większą sprzedaż.
|