Przychodzi muzułmanin w turbanie na głowie do sklepu z bronią i pyta:
- Czy ma pan noże? Sprzedawca przygląda mu się uważnie i mówi:
- Nie, nie mamy noży.
Muzułmanin juz wychodzi, ale zauważa że noże leżą na wystawie za sprzedawcą i wraca.
- Przepraszam, a czy może ma pan pistolety?
- Nie, nie mamy pistoletów. Muzułmanin jest zdziwiony, gdyż na wystawie za sprzedawcą leżą pistolety.
- A czy może ma pan granaty?
- Nie! - odpowiada sprzedawca, mimo że leżą one obok pistoletów.
- Przepraszam, muszę się jeszcze pana o coś zapytać. Czy ma pan coś przeciwko muzułmanom?
- Tak - odpowiada spokojnie sprzedawca: noże, pistolety, granaty.
