|
Nie widzę w Polsce trenera, który byłby w stanie dobrać się do tyłka naszym piłkarzom. Piłkarzy mamy co najwyżej przeciętnych, paru wybijających się w naszej lidze (Guerier, Jovic, Cierzniak) - po prostu jesteśmy w miejscu, na które pozwala nam skład. Nikt tu nie przyjdzie uczyć 30-letniego pana piłkarza prostych podań.
Urban to byłby może i mały krok naprzód (biorąc pod uwagę jego dużo większe, od Moskala, doświadczenie), ale nie chcę mi się wierzyć w cudowną przemianę drużyny pod jego wodzą.
Nam trzeba by było trenera-zamordysty pokroju Petrescu z pełnym wsparciem zarządu. Zarząd musiałby wtedy wysłać wyraźny sygnał do piłkarzy, że nie będzie zwracać uwagi na płacze, że treningi są za ciężkie, że trener jest zbyt wymagający.
Powyższe + świeża krew do zespołu. Żeby Paweł miał jakąkolwiek konkurencje (napastnik), żeby Uryga nie musiał już nas raczyć swymi umiejętnościami gry do tyłu (def. pomocnik), szybki skrzydłowy z dobrą kiwką i wrzutką.
Gdy sobie te wszystkie rzeczy podsumować, to nasuwa się jedna odpowiedź - nie stać nas. Nawet żeby wrócił tu za darmo pracować Petrescu, to po prostu Klub nie będzie mu w stanie zapewnić materiału ludzkiego. Dlatego też żaden dobry/wyraźnie lepszy trener do nas nie przyjdzie. Zostańmy przy Kazku i patrzmy optymistycznie w przyszłość, może znajdzie się sponsor, który wyciągnie nas z tego marazmu.
|