"Władze szkoły stosują dwie miary: jedna dla uczniów polskich, druga dla przybyszów. Gdyby których z miejscowych zaatakował na przykład kogoś z personelu, natychmiast wszczęte zostałyby procedury prawne, wychowawcze itp. Gdy zaatakował mieszkaniec ośrodka dla uchodźców, pracownik szkoły został pouczony, że powinien trzymać nerwy na wodzy. "
http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,t...wiadomosc.html