Wyszedłbym na PDB z Mąką i Popoviciem obok siebie. Wydaje mi się, że Słoweniec lepiej spisuje się przy ataku pozycyjnym niż przy grze z kontry, a może jego lepsza gra wynikała po prostu z coraz lepszego (oby!) zgrania? Nie po raz pierwszy w tym sezonie miałem wrażenie, że formacje grały osobno. Przy akcji bramkowej dwóch zawodników gospodarzy było pomiędzy obroną a pomocą. Poza beznadziejnym podaniem Cywki obarczam odpowiedzialnością linię obrony, która wg mnie powinna wyjść wyżej i od razu cisnąć napastników tak, żeby nie zdołali się odwrócić. Kilka razy zawodnicy podejmowali złe decyzje, zamiast strzelać podając. Przy takim autobusie za rzadko strzelalismy z dystansu. Swoją drogą, ogarnijmy te rożne, bo mamy Głowę Guzmicsa i Donalda, którzy są w stanie wygrać główkę.