Drozd napisał(a):

Pisząc o przypadku miałem na myśli fakt że Smuda na jesieni wszystko wygrywał, a na wiosnę wszystko przegrywał. I to nie był przypadek...
Natomiast remisy Moskala to nie przypadek tylko rzeczywistość, moim zdaniem nie taka zła, bo gra w porównaniu do Smudowej zasadniczo jest o niebo lepsza. Zwróciłeś uwagę ile fauli gwizdną na nas sędzia w pierwszej połowie? Myślisz że to nie ma wpływu na wyniki? A zauważ że każde wejście obrońcy Łęcznej w zawodnika zastawiającego piłkę to był faul i każdy normalny sędzia taki gwiżdże. Jeżeli tak się nie dzieje obrońcy nie mają skrupułów i kopią zwyczajnie po nogach. To też wina Moskala że nas kręcą?
|
To jest wlasnie zaklinanie rzeczywistosci
ja zadnego krecenia nie widzialem, za to juz baaardzo watpliwy rzut karny tak
Nie twierdze ze wszystko to wina Moskala ale z tego co widze, to wygrywa on ( raz na 5 meczów) a przegrywaja "pilkarzyki"
a przy 10 rzyutach roznych rozegranego tak, zeby bylo widac ze to jest wytrenowane to nie zauwazylem
A ta gra zasadniczo lepsza to tez jest mocno dyskusyjna- ja w drugiej polowie widzialem klepanie pilki do 30 metra przed bramka przeciwnikami, potem albo indywidualny zryw pojedynczego zawodnika albo wycofanie do stoperów
A tego co gralismy w pierwszej polowie to nie bylo ani za Smudy ani za Probierza ani za Okuki nawet
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"