|
Taka jak mówiłem każde podanie do napastnika to faul obrońcy którego krawaciarz nie widzi. To samo było koło 20 minuty w środku pola na Mączyńskim. Tak się nie da grać, dlatego zostaje w tyle sześciu i sytuacji jest mało. Gdyby Jankowski trafił w piłkę w 5 minucie a nie zachował się jak trampkarz mogliśmy wygrywać, gdyby Cywka nie miał pomieszane w głowie nie przegrywalibyśmy.
Nie wspominając że wyszliśmy jak na sparing z Koszarawą, spacerek, kółeczka...
Najsłabszy Jankowski jak dziecko we mgle.
|