Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 14.09.2015, 12:14
Bez wchodzenia w polemikę z pokemonami, którzy przyszli z tematu, gdzie wcześniej była już poruszana sprawa islamizacji stolic dużych europejskich miast, chciałem wspomnieć krótko o moich osobistych odczuciach, gdy dzień w dzień wychodząc do pracy mijałem taki widok w sercu Hamburga.




Otóż na dłuższą metę taka sytuacja nie może mieć miejsca, gdyż powoli serca europejskich miast (widać to doskonale w Paryżu) zamieniają się nie tyle już enklawy, czy oazy dla imigrantów, a miejsca wydrenowane z autochtonów. Najciekawsze jest to, że właśnie najbardziej obrywa się zabytkowym centralnym częściom miast, a dopiero później suburbiom, czy okolicznym mniejszym miastom. Trudno wytrzymać w miejscu, które jest zdominowane przez jeden kierunek imigrantów, bo gdyby to byli jeszcze przykładowo zlaicyzowani Turcy, którzy przyjeżdżają pobrać trochę socjalu i porobić na czarno, po czym uciekają z "fortuną" do siebie, aby te pieniądze zainwestować to byłoby pół biedy. Niestety na dłuższą metę ten albańsko-tunezyjsko-afgański misz-masz powoduje, że problem urasta do rangi wyzwania XXI wieku dla Europy.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 14.09.2015 o godz. 12:24.
Odpowiedz cytując