raindog napisał(a):

Cholera, im bardziej się napalacie i liczycie już punkty za zwycięstwa meczów, które się nie odbyły, tym większe szanse, że stracimy punkty. Podobnie - jeśli leje się tu hektolitrami krew z podciętych żył i słychać jęki - bylebyśmy wysoko nie przegrali, wtedy "pechowo" remisujemy lub wygrywamy.
Krótko - ważny mecz w Łęcznej. Nie lekceważyć rywala, bo pech, słabsza forma lub sędziowie mogą pokrzyżować plany.
Jeszcze nie pojęliście, że to nie jest normalna liga, tylko jakiś krąg szamanów nad nią czuwa?
Cicho sza i więcej pokory Panowie!
|
Jest w mocnych objęciach dziadostwa i tyle
