Wyszliśmy dzięki bramce Odense z Fulham w doliczonym czasie gry. Zresztą Wisła wysłała im potem szampana w podziękowaniu
Ja z z tamtej grupy pamiętam dwie przegrane 4-1 z Twente i Fulham. U nas z Fulham wygrana lub remis po niesłusznej czerwonej dla Anglików (aktorstwo Nuneza i brak czerwa dla Ilieva za wejście korkami w klatkę piersiową). Z Twente jedna bramka padła po strzale Garguły w środek bramki i ataku padaczki u bramkarza.
Pisane na gorąco, z głowy, więc jeśli się pomyliłem, to wybaczcie i poprawcie.