Przed eliminacjami ostatnimi do LM, było zainteresowanie lepszymi piłkarzami do sprowadzonych, ale droższymi, przez 2 lata jak mnie pamięć nie myli było o napastniku Adamo Coulibaly (wówczas Debreczyn, od 2013 Lens), czy o obrońcy Kamil Glik, z Polaków i inni np. Baszczyński, Robak, Iwański, Gol, ..z zagranicznych byli tacy co zrobili sportowy postęp, ale i tacy (liczni) co go nie zrobili, ot ryzyko transferowe być zawsze musi ..rzecz w tym, że w kluczowych momentach, pan Cupiał w istocie nie dofinansowywał wystarczająco Wisły, generalnie w całym okresie TF w Wiśle było też sporo pecha, bo albo złe losowanie, albo sędzia nieuznający prawidłową bramkę Wisły, albo kilka minut od awansu, była też i po kolejnych przegranych eliminacjach niewiara w sukces, jak przed ..szczęśliwym wylosowaniem Anderlechtu,.. można by długo pisać, o straconych szansach, o lekceważeniu różnych Levadii, o polityce oszczędnościowej bossa, w niewłaściwych momentach wobec klubu, właśnie wówczas gdy należało zaryzykować i wyłożyć większą gotówkę.. bo tak właśnie było, cóż, podobno "chytry traci dwa razy". Z drugiej strony, to łatwo krytykować po fakcie, łatwo też wydawać cudzą gotówkę, na naszym podwórku było pasmo sukcesów, na europejskiej arenie już nie, bo tam potrzeba było czegoś więcej, cóż było, minęło.
Ja tam życzliwe patrzę na wzrastający budżet Legii, na inwestycje Lechii, uważam, że tylko większa kasa może dać szanse na lepsze wyniki sportowe, rzecz jasna dobrze wydawana, co znaczy dobrze, to długi temat.
I najważniejsze, polityka transferowa Wisły jest pochodną sytuacji finansowej w klubie. Nie wierzę iż sami na podstawie tzw. samofinansowania się wyjdziemy z tego kanału.. Cupiał utopił w Wiśle ponad 100 mln PLN, od początku inwestycji, są i wierzyciele zewnętrzni..a Wisła po kilku kolejkach ligowych, gdyby nie ujemny punkt miałaby ich tyle co Legia, czyli sportowo nie jest źle. Powiem więcej, skład pierwszej drużyny jest lepszy niż kondycja klubu. Pisząc krótko, to ta drużyna i ten prezes, może i ten trener, muszą sami wypracować taki wynik sportowy, póki mamy jako taki potencjał, aby ściągnąć zewnętrznych sponsorów, aby może i kogoś sprzedać i Ci nowi sponsorzy mogą być kołem zamachowym do nowych inwestycji, choć wygląda to na pobożne życzenia..Tak, czy owak, w ramach tzw. polityki transferowej, każde wzmocnienie w tej sytuacji, jak dla mnie to gwiazdka z nieba.
_________
EDIT. do tekstu poniżej.. teza że BC wszystko akceptował i nie mówił "NIE", że Rada Nadzorcza nie odrzucała propozycji transferowych, to ładne bajeczki. Co do gry po ostatnim MP, to grali tak, jak im płacono, czy raczej nie płacono.
Dariook napisał(a): 
|
Zresztą, bardziej prawdopodobne było to, że postanowili powalczyc o LM z myślą, jak sie nie uda to za rok napewno musi . W najgorszym wypadku pogramy w LE.
|
Nie wierze że ktoś coś takiego może napisać, po prostu nie wierze.. Toż Wisła zagrał więcej niż przyzwoicie w LE i nie było żadnego transferu przed rundą wiosenną w 2012 roku, a europejskie puchary były na wyciągnięcie ręki, 4 miejsce w lidze nawet wystarczyło..LE by "satysfakcjonowała" Bogusia.. no nie wierze że ktoś coś takiego może napisać..cóż net przyjmie wszystko. A prawda jest prozaiczna, Bogusia interesowała tylko LM i szybkie korzyści, długofalowa inwestycja nigdy go nie interesowała, tak jak nigdy nie było planów zbudowania klubu który ma Akademię Piłkarską, albo licznych zewnętrznych sponsorów, w tym na koszulkach, sklepiki klubowe, generalnie systematyczne zwiększanie przychodów, zwiększanie budżetu ..nie, to nie w Wiśle, u nas był tylko plan bossa na jeden skok, na szybko i to od początku, od transferów z czasów Łazarka, wyniki miały być już, jak w produkcji kabli, a to piłka nożna, czyli jednak ciut, coś, innego.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2015 o godz. 13:09.
|