Tak masz absolutną rację.
Mimo, że jest lepiej niż w cienkich czasach gdy potrafiło się pojawić 4,5 tyś to nie można zapominać o tym, że wtedy ławki służyły jako arsenał a na "10" był wylany beton. Dla naszego bezpieczeństwa
Paradoks jest taki, że wtedy narzekaliśmy na poziom naszego stadionu. A teraz narzekamy na poziom naszej gry. Taka niestety tendencja jest w całej w Polsce. Ktos sobie ubzdurał, że lepiej jechać Ferrari po łące i gnojowisku natomiast maluchem zdecydowanie po Dubaju.
Musimy cierpliwie czekać jak ktoś wpadnie na to, że Ferrari lepiej radzi sobie w Mieście, natomiast maluch w gównie czuje się jak ryba w wodzie