AntyMod napisał(a):

sobotnia faza  ? faktycznie mielismy niezla druzyne ale juz na wygranie czy dojscie do fianlu P Uefa 15 top druzyn w Europie .....zejdzcie na ziemie - takie wyniki co roku ma wiekszosc druzyn , to tylko nasza Polska cecha narodowa zeby zyc wspomnieniami - dodajmu jeszcze bitwe pod Grunwaldem, zwyciestwo Sobieskiego pod Wiedniem i 74 Mundial ......dlaczego nikt nie napisze ze przez skapstwo Cupiala i jego dupowlazow nie przeszlismy beznadziejjnego Panathinajkosu ? Anderlechtu ? brak wzmocnen przed kompromitacjami z levadia, karabachem , valerenga, tibilisi itp bylismy najlepsza polska druzyna w tym czasie , z odrobina pecha i mega skapego bossa , gdyby 7egia po kompromitacji w pierwszym sezonie LE zrobila to co nasz Pan Bog Wislacki to teraz tez by byla ligowym przecietniakiem , trzeba bylo po ( przypadkowym ) wyjsciu z grupy wzmocnic minimalnie sklad , szczegolnie ze mielismy mega przecietny Standard , i walczyc o MP i punkty w europie- Cupial wolal sie obrazic i popie....lic wszystko i mamy co mamy, holendrzy za 3-4-5 mln zrobili w pol roku wynik ponad stan - 7egia miala to samo - tez sie skompromitowala w 1 sezonie ale nie odpusila i za rok juz nabila punktow w LE i potm byla blisko LM - zreszta dalej jest - przelomowym punktem byl debilizm i brak jakiejkolwiek znjomosci fotbolu prze BC przed meczem ze Standardem ....teraz juz po ptokach , ale mysle ze 7egia dokladnie poleciala po naszych bledach i teraz ma latwa droge do LM , bo do LE ma wrecz komfortowa ....a teraz prosze o hejty , zeby ta prawde zatuszowac
|
Co ty chłopie .......isz?
A ty masz pojęcie o futbolu? Bo wygląda na to, że nie. A tym bardziej nie masz kasy by cos w futbolu zrobić. Nawet pewnie na mecze nie chodzisz bo wolisz drobne wydac na watę cukrową lub ryż dmuchany.
Pewnie tego nie pamiętasz ale Wisełka prawdopodobnie by ponownie spadła do 2 ligi gdyby nie Cupiał, było gorzej niż żle. Utrzymywaliśmy się z prywatnych pieniędzy Voigta i Skrobowskiego. Mieta dwoił się i troił, żeby utrzymac klub na powierzchni, klub który poza wyskokiem z Dziubińskim miał dobry klimat około 1978.
Nie bede tu tez przytaczał sytuacji jaka panowała w krakowie. Ciezko było czasami dotrzec nam kibicom z południa na mecz bez wrotek lub oklepu. Od przystanku do przystanku skończywszy na atakach przy kasach i koło parku z zydami.
Jakie druzyny mają takie wyniki? Kolego, my byli druzyną z zascianka europy a nasze występy w 2002/2003 były i nadal są jednymi z największych sukcesów w historii klubu. Wtedy nie wszystkie czolowe druzyny z europy grały w LM. W rozgrywkach zrewanżowaliśmy się czołowej druzynie włoskiej Parmie, rozduplylismy silne Schalke i tylko dyspozycja dnia zadecydowała o naszym odpadnieciu z Lazio. Zagraliśmy pięć rund i niestety zatrzymali nas nie lepsi a bardziej doswiadczeni. Wypadło nam grac po 3 miesiacach kopania się na zamarznietych boiskach z przerwami na zgrupowania, bez rytmu meczowego.
Co tu wogóle porównywac kolego. Przyjezdza taka marka jak Lazio, sra w pory, za wszelka cene lobbuje przeniesienie spotkania a my? ....a, nic. Wrony i kruki siedzą na drzewach przy rozdupconym stadionie i wpierdalają słoninę. Włosi myślą że na treningowym się znajdują.
Byliśmy wtedy bardzo mocni w europie kolego i to nie zasługa samej Wisła jak przede wszystkim Cupiała. I tak uwazam, ze jak bys my poszli po Lazio to UEFA wygrało by Porto albo my!
Dwa lata wczesniej odpadamy z Porto, cztery lata wczesniej z zwyciezca pucharu Parmą i nastepuje roczna dyskwalifikacja. Rok wczesniej na drodze staje nam najpierw Barca a pozniej Inter. Noż ....a chłopie wtedy to były najlepsze druzyny w europie i zawsze walczylismy jak równy z równym. Nie dało się poprostu tak przejść do nastepnych rund w systemie pucharowym. Z naszym zapleczem i infrastrukturą nie mielismy prawa.
Gdzies ty takiej bzdury wyczytał, że Anderlecht i Panathinaikos to były druzyny beznadziejne? To były klasowe druzyny, profesjonalnie zarządzane z którymi nawiazalismy walkę. Nasza moc nie była już taka jak trzy sezony wczesniej, morale tez były zachwiane głupimi porazkami z Valerengą czy Dinamo. Ale ....a jak liczyliśmy że może 2004/05 okaze sie ten szczesliwy, to huj bombki srzelił, Real Madryt nam się skromnie trafił.
No i kolego nastały czasy fajnej zabawy w grupie europy a 2007 zapowiadał się że może się udać, nie ma silnych druzyn po zmianach w rozstawieniach. Rozbijamy Zydów i trafia nam się ....a...Barcelona! Druzyna która gra w eliminacjach bo odpuściła w Hiszpani lige i skończyła na 4 miejscu.
I idz, pan w huj pisz pan przejebane...załamka.
No i mamy rok 2009, dziesięć lat po tym jak Cupiał postanowił z Wisły zrobic czołową druzynę europy. Nawet nie ogarniasz ile kasy on wpompował w te swoje marzenie, i nie mam mu za złe że chłop stracił połowę zapału, kazdy by stracił po takim pechu jaki nas spotykał. Masz jakieś żale, prujesz sie do BC który od dekady dbał o klub i spełniał zachcianki polskich gwiazdek.
.......isz coś o jakiejs legii która grywała z jakimiś ogórami a na San Siro, Bernabeu, Schalke czy królewskim Realu występuje tylko w Fifie na poziomie amator.
Przedstaw tez żale nie nam, przedstaw je kibicom Pogoni, Widzewa, Polonii, ŁKS...to ci powiedzą jak nasrane masz do głowy.
I nie mam zamiaru cie hejtować, jeśli ty nie masz podstawowych odruchów logicznego myslenia. Tu trzeba dzwonic.
Miej tam jakieś, żale o Standard Liege który i tak nikogo nie obchodził. Zdecydowanie brakiem znajomości futbolu myślę, że ty bijesz jednak Cupiała na głowę. Jak ty na to wpadłeś?
Po tym jak się nawypierdalało z blamazem w eLM i okazało się w zimie, że trzeba zwolnić sprzataczki bo ktoś żle obliczył dziurę na kilkanaście milionów? Chciałeś, żeby ci Cupiał znowu sypnoł i zrobił wzmocnienia?
Cupiał jest mądrzejszy.
Ps: Jak byś pojeżdził na Dzierżoniów, Pomezanie, Ślęze czy Krisbut Myszków , jak byś miał przyjemność podziwiać w akcji Murdze, Biskupa, Szope czy Głownie to pewnie byś wtedy docenił.
Ps2:
" Brak wzmocnen przed kompromitacjami z levadia, karabachem , valerenga, tibilisi " Kolego a przed kim my sie mieli wzmacniac? Przeciez te kluby dla nas były zwykłe ogóry i traktorzyści. Byliśmy faworytami i znaną marką więc powinnismy ich pojechać nawet po zawale serca. Tych porażek nic nie tłumaczy gdyż golili takich do 8, 6 czy 7. Po paru latach niestety przestali szanować słabych rywali i stracili całkowicie wiarę w awans do LM.
Jednym słowem. Jak by Cupiał wszedł do klubu pięc lat póżniej, to z takimi nakładami grali byśmy w LM pewnie ciągiem. Tylko pytanie, gdzie by nas musiał szukać? i czy by w ogóle znalazł.