Drozd napisał(a):

Bredzisz i tyle do strzelenia trzeciej bramki Niemcy mieli pełne portki bo w każdej chwili mogli dostać na 2:2.
Błąkał się po boisku? Unikał gry? Masa strat? Puknij się w pusty łeb.
Najsłabszy Piszczek i Fabiański. Reszta grała na niezłym poziomie i zamiast wybijać do przodu próbowali grac w piłkę, a że to po stracie dawało Niemcom okazję do kontry to nic dziwnego. Gdyby Bramkarzem był Szczęsny byłaby większa szansa ugrać punkty.
A ja mam nadzieję że takie laickie pieprzenie wywołuje tylko salwy śmiechu w naszym obozie. Gramy z Niemcami równy mecz na wyjeździe, a kanapowi spece będą durne przydomki wymyślać. Banda hipokrytów. Do Nawałki się będą przypieprzać. Pajace...
|
Zluzuj bracie, bo to chyba trzeci temat w którym ci skacze ciśnienie. Szkoda brachu zdrowia.
No i co z tego, że gramy jak równy z równym? Niema punktów a jest jajo... i tylko dzieki zwiększeniu uczestników ME, mamy jako taki luksus spokoju. Jak by kwalifikacje odbywały się na zasadach z poprzednich lat, to srali byśmy w pory mając w perspektywie 2 ciężkie mecze.
Śmieszy mnie ten cała PR i otoczka odnośnie wczorajszego meczu, naszej wspaniałej kadry (bo od wczoraj to juz nie kadra pzpn).
Przejebaliśmy, jest wielki huj a wszystkie media zwiazane z pzpn i meczami cyrkowców - tvn vs tvp, pieją z zachwytu, ba nawet tego nie nazywaja porażką, włącznie z naszym sztabem szkoleniowym, heh śmietanke trza ubijać, jednak na Boga, bez tej s.......onej lukrem przesady.
Ok, nawet byłbym w stanie ten zachwyt zrozumieć, jeśli obecnie prezentowali bysmy piłkarski poziom Malty czy Gruzji. No ale sorki, my byliśmy liderem naszej grupy i chyba naszym celem był minimum punkcik - a przynajmniej tak mi się wydawało... No własnie, tak, my przyjechali przejebać w "pieknym" stylu - to taki nasz narodowy scenariusz.
A slogany typu "Jestesmy z was dumni" "dziekujemy" " szacunek" są żenujące, kreślone przez jakieś stado lemingów, zresztą to nic dziwnego i nowego. Od lat u nas zachwycają się czymś co powinno być i w innych stronach świata jest powszechną normą. Walka, ....a Walka ! U nas to jest tak niespotykane i magiczne słowo, że popadamy w zachwyt nad czymś co jest przecież podstawą uprawiania profesjonalnego sportu. Bez tego elementu nie ma sukcesów...a u nas sukcesem jest pokazanie chęci walki.
To taki .......ony minimalizm uprawiany niestety w polsce. Koneksje nie pozwalają nazywac rzeczy po imieniu, więc gnoju się nie zauważa a muł robi się pięknie krystaliczny. Poziom tabloidowego dziennikarstwa sportowego w polsce, jest niestety kurewsko słaby . Słaby jak kondycja Zarzecznego, wypaczony jak włosy Stanowskiego, zaślepiony jak Godlewski na Nawałkę i zdupcony jak włosy Pola.
Naprawdę wiele osób na naszym forum prezentuje wyższy poziom piśmiennictwa, wiedzy i realnego podejścia do tematu.