Drozd napisał(a):

Jednym z podstawowych powodów słabej frekwencji jest KK, kolejnym cena biletów. Bez zmiany tych dwóch kwestiach nic się nie zmieni. Trzy pytania.
Od kiedy są ważne aktualne KK, czy ktoś kto miał wcześniejszą bez jej aktualizacji może wejść na stadion?
Dlaczego jedynym miejscem na stadionie które na każdym meczu jest zapełnione jest górny narożnik? Czyżby była tam jakaś nadzwyczajna widoczność?
Ile mógłby kosztować bilet żeby na meczu zarabiać tyle co teraz, zakładając ze stadion byłby pełny.
|
Bilety mogło by być za 10 zł i nie było by pełnego stadionu (w tym momencie). Zakład? Kibic bardziej niż pazerny na pieniądze jest leniwy i wygodny. I wymagający wysokiego poziomu sportowego ewentualnie rywala z górnej półki.
Narożnik owszem jest wypełniony, ale nie co do ostatniego miejsca. Idąc tym tokiem rozumowania np na G powinny być tłumy, a nie są.
Jest wynik sportowy - każdy kibic przełknie wyrobienie karty kibica, tak jak to było w sezonie 10/11 (prawie 11 tys karnetów i średnia frekwencja na poziomie 18 tyś), a ceny były podobne, o ile nawet nie wyższe.
Jakoś na meczach z Legią czy cracovią były KK, a stadion był prawie pełny.
KK są problemem, ale dla chcących naprawdę pójść na mecz - żadnym. Może 100 os. co mecz odmawia sobie wyjścia bo "muszę wyrobić kartę kibica, więc mi się nie chce". To trwa 5 min, a dla kibica - Turysty 10 zł to żaden wydatek.